Osiemnasty rok życia, to szczególny okres w życiu każdego młodego mężczyzny. Być może w wielu kwestiach czujesz się jeszcze nastolatkiem i chciałbyś przedłużyć ten stan tak bardzo, jak tylko się da; móc żyć beztrosko i nie oglądać się, co mówią inni. Z pewnością jest to dla wielu młodych mężczyzn kuszącą wizją. Prawda jest jednak taka, iż świat i ludzie będą od Ciebie wymagać coraz więcej, a Ty chcąc znaleźć pośród nich swoje miejsce, będziesz musiał dostosować się do ich wymogów i oczekiwań.

W naszej nowej serii “Pierwsze kroki ku dorosłości” wraz z marką Loake Polska będę prezentować artykuły skierowane – przede wszystkim – do młodych mężczyzn w wieku 18-25 lat z zakresu etykiety ubioru na różne okazje ze szczególnym uwzględnieniem obuwia. Wychodzimy z założenia, iż dobre i właściwe buty to fundament każdego mężczyzny, a chcąc przejść przez trudy życia bez szwanku, potrzebujesz do tego odpowiedniego obuwia. Bez względu na to, czy będą to klasyczne czarne oksfordy, koniakowe brogsy, ciepłe trzewiki, czy casualowe żeglarki, wierzymy iż pomogą Ci wyjść suchą stopą z każdej opresji.

Obserwując otaczający nas świat, wychodzę z założenia, iż męskie obuwie w wielu kręgach traktowane jest – wybitnie – po macoszemu. Sto lat temu praktycznie wszystkie buty wykonane były ze skóry i posiadały klasyczny fason. O ich jakości można dyskutować, bowiem dało się kupić obuwie tanie oraz luksusowe, jednak nawet to najtańsze biło na głowę dzisiejszą masową produkcję. Dlaczego? Bowiem wytworzenie nawet tanich butów było kosztowne i wymagało nie tylko dość drogich surowców, ale również pracy wykwalifikowanego rzemieślnika.

Obecnie lwia część przemysłu obuwniczego produkuje buty ze skór sztucznych lub głęboko przetworzonych, a także z tekstyliów, gumy oraz innych materiałów (często specjalistycznych, jak choćby goretex). Oczywiście, nie mam pretensji, iż technologia poczynia coraz większe postępy i ułatwia nam życie. Jedyne co mnie rusza, to to, iż wielu panów (oraz pań) przedkłada te udogodnienia ponad klasyczną elegancję wybierając (zdecydowanie) częściej obuwie sportowe, aniżeli tradycyjne. Jest to – rzecz jasna – dla mnie zrozumiałe – bowiem takie buty są po prostu wygodne i funkcjonalne, gdyż kuszą miękkością, wodoodpornością oraz prostotą ich utrzymania. Stąd nie dziwię się, iż zdecydowana większośc mijanych przeze mnie na ulichach ludzi cześciej sięga po obuwie sportowe, niż po to klasyczne i skórzane.

Idąc jednak tropem wygody i funkcjonalności mogę zadać pytanie, “dlaczego wszyscy nie chodzą w dresach w każdej możliwej sytuacji, skoro są o wiele bardziej wygodne od dżinsów, a już szczególnie od garnituru”?  Odpowiedź na to pytanie – zapewne – zajęłaby nam zbyt wiele czasu, a na potrzeby tego artykułu odpowiem krótko: “Bowiem są sytuacje, kiedy trzeba założyć coś, co wygląda dobrze i poprawia nasz wizerunek w oczach innych dając im wrażenie, iż jesteśmy osobami profesjonalnymi i godnymi zaufania”. Poza tym, granatowa marynarka, błękitna koszula i koniakowe brogsy zawsze wyglądają bardziej stylowo i dojrzale w połączeniu z szarymi chinosami, niż t-shirt, bluza z kapturem i adidasy. Oczywiście – każdy ubiera się jak chce – jednak uważam, iż strój sportowy powinien być zarezerwowany na siłownię – tak jak frak na uroczysty bal u królowej. Na co dzień, proponuję coś pomiędzy 🙂

Źródło: www.jakubroskosz.com 

Dlatego – Szanowny Młodzieńcze – nie miej przypadkiem pretensji, że wraz z upływającym czasem pewni ludzi będą od Ciebie wymagać nietylko odpowiedniego zachowania, ale również właściwego ubioru. Oczywiście, od Ciebie zależy którą droga podążysz, bowiem nikt nie każe Ci zostać np. prawnikiem i 90% swojego czasu pracy spędzać pod krawatem. Możesz oczywiście zostać hydraulikiem i przywdziać zgoła inny strój roboczy od prawnika, jednak w każdym z dwóch przypadków będziesz zmuszony wpasować się w odpowiednie ramy w kwestii ubioru, zachowania oraz ogólnej prezencji.

Skoro wstęp mamy już za sobą, możemy przejść do kwestii zasadniczej, jaką są buty na bal studniówkowy. Tak, studniówka jest balem w pełnym tego słowa znaczeniu. Dlaczego? Bowiem: a) odbywa się porą wieczorową (po godzinie 18-tej do godzin porannych), b) jest to uroczystość okazjonalna (z okazji 100 dni do matury), c) okraszona jest odświętną aurą (przemówienia, polonez, toasty). Z tego też powodu powinniśmy się trzymać podstawowych reguł z dziedziny ubioru. Artykuł ten będzie głównie o obuwiu, dlatego pozwolę sobie nie zagłębiać się w szczegóły dotyczące innych części garderoby, a omówić je w sposób krótki i przystępny.

Źródło: www.jakubroskosz.com 

Najbezpieczniejszą opcją – jaką można wybrać – jest garnitur: wełniany, granatowy, jednorzędowy, z otwartymi klapami o klasycznym fasonie. Do tego biała koszula i stonowany krawat lub mucha w kolorze granatu, szarości lub bordo. Oczywiście, możemy dokonac pewnych modyfikacji i wybrać kolor grafitowy, dwurzędowy fason, prążkowaną wełnę z dodatkiem jedwabiu i zaszaleć z kolorami i wzorami dodatków. Nikt również nam nie broni zakupić na tę okazję smokingu, gdyż jest to jeden z najbardziej formalnych ubiorów, jakiego możemy użyć na balu.

Źródło: www.jakubroskosz.com

Trzymałbym się natomiast z daleka od wynalazków typu: jaskrawe kolory garniturów, ciemne kolory koszul (np. czarne), infantylne wzory na krawacie/muszce/poszetce, przypinane bukiety do klapy marynarki, zestawienia kolorystyczne swojego ubioru z sukienką/torebką/kwiatkami/pończochami/itd partnerki. To nie jest coś, co chcecie robić – uwierzcie mi. Dodatkowo, nie eksperymentował bym z zestawami koordynowanymi, tj. klasycznym zestawem “granatowa marynarka i szare spodnie” – wyglądają dobrze, ale nie na balu, który rządzi się swoimi zasadami.

Przejdźmy zatem do obuwia. Zapewne większość z Was wybierze ciemny odcień garnituru (granatowy, antracytowy, grafitowy). Jeśli tak – świetnie! Jakie w takim razie powinniśmy dobrać doń buty? Czarne. Dlaczego? Bowiem czarne obuwie jest najbardziej formalne ze wszystkich kolorów. Wszelkie brązy, burgundy, koniaki, granaty, zielenie i inne będą zawsze o szczebel niżej od czarnego obuwia jakie by ono nie było. Oczywiście, można się spierać, co jest bardziej formalne; czarny pełny brogs, czy brązowy gładki oksford? Według mnie kolor jest tu kwestią dominującą bez względu na zdobienia jeśli chodzi o bal. Moim zdaniem – mimo wszystko – lepiej wybrać obuwie czarne z pełnym ażurem, niż gładkie w odcieniu brązu. Dlaczego? Gdyż perforacje będą tylko subtelnym dodatkiem, który może być mniej lub bardziej wskazany, jednak kolor brązowy będzie się znacząco odcinać na tle ciemnego i formalnego garnituru. Szczególnie widać to na zdjęciu, kiedy w morzu czarnych butów tańcuje jedna brązowa para. Co ciekawe, w drugą stronę tego AŻ TAK bardzo nie widać!

Model Hanover: http://www.loakepolska.pl/export-grade

Skoro kwestię koloru mamy już omówioną, zastanówmy się jaki wybrać fason? Najbardziej formalne będą oksfordy (zwane również wiedeńkami). Jest to obuwie klasyczne o przyszwie (ew. obłożynie) wszytej w cholewkę lub będące jej integralną częścią. Tego typu buty są o wiele bardziej przyległe i optycznie wysmuklają stopy ich właściciela. Używane powszechnie od około 1800 roku na wyspach brytyjskich.

Model Aldwych: http://bit.ly/2nbS0yq

Drugą opcją – mniej formalną, acz nadal akceptowalną – są derby, czyli obuwie z nakładaną przyszwą/obłożyną na główną część cholewki. Są to buty nadal klasyczne, lecz o rodowodzie bardziej codziennym. Osobiście uważam, iż nic im nie dolega i możemy śmiało ich używać nawet na balu. Będąc jednak w sytuacji wyboru, zawsze doradzam oksfordy, bowiem – po prostu – wyglądają lepiej.

Model Gladstone: http://bit.ly/2FgfCsj

Kwestią poboczną, acz dla niektórych ważną, jest kształt noska. Jedni preferują noski krótkie i zaokrąglone. Inni wydłużone i szpiczaste. Jest to w większości rzecz gustu, lecz nie każdemu we wszystkim do twarzy. Niższym i bardziej rozbudowanym panom proponuję te krótsze i nieco bardziej zaokrąglone. Tym wyższym i szczuplejszym, bardziej wydłużone. Nie jest to regułą, bowiem efekt finalny dostrzegamy dopiero w lustrze, dlatego bezpieczniej jest wybierać modele o nosku migdałowatym, który jest swoistym bezpiecznym kompromisem pomiędzy dwiema opcjami.

 

Model Churchill: http://bit.ly/2GleoNR

Zdobienia, czy brak zdobień? Znowu – rzecz gustu. Puryści twierdzą, iż im bardziej gładkie obuwie, tym bardziej formalne. Zgadzam się z tą tezą! Nie mniej jednak nie mam nic przeciwko wybraniu obuwia ażurowanego, które nadal jest klasyczne, niepretensjonalne i w dobrym guście. Oczywiście, nie przesadzałbym i prędzej wybrałbym pół-brogsa, niż pełnego, jednak jeżeli zdecydujemy się na nieco cięższy garnitur w stylu vintage, możemy rozważyć taką opcję. W każdym razie uważam, że jeżeli nie chcemy totalnie gładkich butów, możemy pokusić się o wersję ćwierć-lub-pół brogsów i nadal będzie to doskonały wybór. Jedynym wyjątkiem jest tu wspomniany wcześniej smoking, do którego pasują wyłącznie gładkie lakierki lub wypolerowane klasyczne oksfordy. Jest jeszcze opcja eskarpinów, czyli czarnych polerowanych loafersów z jedwabną kokardą, jednak jest to tak niszowa opcja, iż pozwolę sobie ją pominąć.

Model Ledbury: http://bit.ly/2xHSh2k

Podeszwa gumowa, czy skórzana? Jeżeli mają to być buty formalne, pozostałbym przy skórze, która ma tę zasadniczą zaletę, iż jest o wiele bardziej elegancka od gumy. W przypadku butów Loake można ją później wymienić na nową albo gumową, jednak na bal wybrałbym opcję skórzaną. Co więcej, tańczenie na skórzanej podeszwie jest o wiele bardziej przyjemne i przystępne, gdyż obuwie się nie zacina na parkiecie. Polecam tylko wcześniej nieco takie buty rozchodzić i przytrzeć podeszwę, aby taniec nie zamienił się w jazdę figurową na lodzie 😉

Model Patent: http://bit.ly/2GhWHi1

Mam szczerą nadzieję, iż rozwiałem wasze wszelkie wątpliwości w kwestii doboru obuwia na tę szczególną okazję, jaką jest bal studniówkowy. Pragnę tylko nadmienić, iż buty, to inwestycja długoterminowa. Dlatego też rozważyłbym dołożyć nieco więcej i wybrać obuwie z wyższej półki, które nie tylko dobrze wygląda, jest wykonane z naturalnej i zdrowej skóry, ale przede wszystkim jest trwałe i wygodne. Wybierając buty dobrej jakości macie pewność, iż posłuży Wam przez wiele lat i wzbudzi zachwyt waszego otoczenia. Oczywiście pod warunkiem, że będziecie o nie należycie dbać! Szczególnie przed balem, aby skóra była miękka, a noski pięknie się błyszczały 🙂

Tomasz Pacałowski