Loake, to nie tylko wspaniałe buty i 130-letnia tradycja ich szycia. Loake, to przede wszystkim ludzie: rzemieślnicy, sprzedawcy oraz klienci – ci nowi, jak i wieloletni fani naszej marki, bez których nie bylibyśmy w stanie się rozwijać i oferować coraz to lepszych usług.

Ostatnio mieliśmy przyjemność gościć pewnego szczególnego dżentelmena – polskiego siatkarza i medalistę – Andrzeja Wronę! Rzecz jasna, każdy nasz klient jest nam drogi, jednak niecodziennie mamy przyjemność dobierać buty dla polskiego sportowca.

Pan Andrzej Wrona zawitał do nas z polecenia swoich znajomych i z nadzieją, iż posiadamy odpowiednio duże rozmiary butów. Znalezienie bowiem eleganckiego i solidnego obuwia w jego rozmiarze nie było – jak sam przyznał – zbyt łatwe.

Pan Andrzej jest wysokim mężczyzną – jak na siatkarza przystało – mierzy 206 cm wzrostu, co również przekłada się na rozmiar stopy. Uprzedził, iż w obuwiu sportowym posiada 14-stkę (sic!). Loake – na całe szczęście – oferuje rozmiary od 5 do 13 w różnych tęgościach oraz fasonach, a że obuwie sportowe rządzi się nieco innymi zasadami, wybór odpowiedniego modelu i rozmiaru pozostawał tylko kwestią czasu 🙂

Pan Wrona przymierzał kilkanaście różnych modeli, aby wybrać te, które spełniłby jego (ale i nasze) oczekiwania. Dla nas, doradców, każda stopa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Za każdym razem musimy przemyśleć, czy dany model i kształt będzie współgrać z konkretnym przypadkiem. I tak na przykład stopa zawodowego sportowca będzie różnić się od stopy przeciętnego człowieka, bo w zależności od wykonywanego sportu jej forma ulega zmianie. Oczywiście, nie są to zmiany drastyczne, jednak widoczne dla kogoś, kto zajmuje się doborem obuwia niemal codziennie.

Istnieje kilka punktów, którymi kierujemy się podczas doboru rozmiaru i modelu kopyta:

  1. Dobieramy najmniejszy możliwy rozmiar, który nie sprawia bólu po włożeniu stopy i przy pierwszych krokach. Nie powinniśmy mieć uczucia, że chcemy wyskoczyć z danej pary.
  2. Pięta musi sztywno siedzieć. Przemieszczanie się pięty może bowiem powodować obtarcia i wypaczenia zapiętka. O niestabilności stopy w bucie już nawet nie wspominam.
  3. Mały palec i staw dużego palca nie mogą wyraźnie odznaczać się na bokach cholewki. Chodzi o to, aby te dwa miejsca nie były narażone na pękanie oraz nadmierne rozciąganie, gdyż może to nie tylko zdeformować (a nawet zniszczyć) obuwie, ale przede wszystkim uszkodzić nam stopy. 
  4. Przyszwa powinna się lekko nie domykać. Bez względu na to, czy mierzymy oxfordy, czy derby, przyszwa na samym początku powinna być lekko niedomknięta, bowiem skóra tak i tak zmięknie i dopasuje się do stopy. Jeżeli przyszwa schodzi się idealnie lub nawet z lekkim zapasem, oznacza to, że but jest zwyczajnie zbyt duży lub posiada zbyt wysokie podbicie w stosunku do naszego. 
  5. Stopa nie może przesuwać się w bucie na długości i na boki. Jeżeli odczuwamy, iż stopa w bucie nam lata lub pływa, oznacza to, że but jest zbyt długi lub zbyt tęgi.
  6. W miejscu zagięcia nie może być efektu gąbki pomiędzy stopą a skórą buta. Jeżeli po ubraniu butów i naciśnięciu na miejsce, gdzie skóra zwyczajnie się zgina, nie czujemy własnej stopy, a sporą przestrzeń, dany rozmiar lub model jest zbyt duży lub zbyt tęgi. Dlaczego taka miękkość jest zła? Otóż skóra cholewki powinna współpracować z naszą stopą, tj. maksymalnie do niej przylegać i zaginać się dokładnie tak samo jak stopa. Kiedy przestrzeni jest zbyt dużo, skóra będzie marszczyć się w nienaturalny sposób i powstaną bardzo nieestetyczne zagniecenia. Co więcej, źle zginająca się skóra cholewki może tworzyć coś na kształt klina, który będzie wrzynać się w nasza stopę powodując ból. Jeżeli nasza stopa jest wyjątkowo płytka, możemy pozostałą przestrzeń wypełnić wkładką (skórzaną lub ortopedyczną), chociaż powinniśmy się tego podejmować tylko w ostateczności.
  7. Ułożenie palca w nosku zależy od kształtu kopyta. W zależności od modelu obuwia, nosek będzie mieć inny kształt, zatem nie ma co się przejmować, jeżeli nasz duży palec jest bardzo blisko albo bardzo daleko końca buta. Jedne modele mają tępe i zaokrąglone noski, inne wydłużone i szpiczaste. Są też takie, które mają krótkie i wąskie noski ściśle okalające palce. Czasami wolnej przestrzeni może być 5 mm, a czasem 25 mm – nie ma to aż tak wielkiego znaczenia.

Wracając do naszego Sportowca. Po przymierzeniu wielu modeli i rozmiarów, wybór padł na kolekcję Export Grade – model Hanover w odcieniu Onyx Black oraz model Trinity w kolorze ciemnego podpalanego mahoniu. Oba w tęgości F na bardzo nowoczesnym kopycie Tower.

Seria Export Grade charakteryzuje się nie tylko wyjątkowym wzornictwem oraz zastosowaniem najlepszych naturalnie garbowanych skór, ale przede wszystkim innowacyjnym kopytem. Jest ono delikatnie szersze w rejonie śródstopia oraz wyższe w podbiciu, jednak o wiele bardziej taliowane i dopasowane.  Posiada także specjalnie profilowany glanek zapewniający stabilność oraz komfort użytkowania od samego początku. 

Pan Andrzej wybrał czarne oksfordy na te najważniejsze wydarzenia, jak choćby śluby i wesela, natomiast mahoniowe do nieco bardziej codziennych garniturów i okazji, niewymagających tak sztywnej etykiety. Oba modele świetnie sprawdzą się również w zestawach koordynowanych; np. z granatową marynarką i szarymi spodniami, kiedy musimy wyglądać profesjonalnie, jednak garnitur nie jest aż tak wymagany.

Pan Wrona wybrał jeszcze trzecią parę butów. Ciemnobrązowe monki o nazwie Cannon. Dlaczego akurat te? Bowiem są niezwykle uniwersalne i można je połączyć w zasadzie ze wszystkim. Gładki nakładany nosek i ciemny odcień brązu świetnie sprawdzi się w tych bardziej oficjalnych momentach, kiedy musimy założyć garnitur. Zapięcie na klamerki obniża jednak ich formalność dodając całej stylizacji nieco nonszalancji i włoskiego sznytu 😉

Model Cannon może być również z powodzeniem ubierany z dżinsami, chinosami, czy flanelowymi  spodniami. Ich ostateczny odbiór kreujemy tym, co do nich ubierzemy, a same z siebie sprawdzą się w większości sytuacji oraz stylizacji.

Mamy szczerą nadzieję, iż Pan Andrzej Wrona pozostanie naszym stałym gościem ciesząc się z każdej pary butów, jakie u nas wybrał 🙂

Życzymy samych sukcesów, a cały zespół Loake trzymał i będzie trzymać kciuki podczas wszystkich meczów!!!

A Państwa zapraszamy do odwiedzenia naszych salonów w Warszawie, Katowicach i Poznaniu, gdzie nasi doradcy z chęcią wszystko wyjaśnią oraz dopasują najlepsze buty do Państwa potrzeb.

Tomasz Pacałowski